DRUGIE URODZINY BLOGA

Choć nie wierzę w moc liczb mam przeczucie, że osiemnastki i dwudziestki dwójki dublują się w moim życiu na wiele sposobów opieczętowując istotne dla mnie momenty. I oto dziś - 22 czerwca oprócz kolejnych urodzin mojego psiaka i pamiętnego złamania prawej ręki przeszło trzynaście lat temu, wypada druga rocznica bloga Definiuję. Choć zważywszy na fakt, że przez pierwszy rok pojawiło się tu raptem kilka postów ja traktuję go jak swego rodzaju primordium, rozgrzewkę przed oficjalnym startem, który jakby nie patrzeć nastąpił w 2015 roku...
Założyłam bloga, napisałam wstęp i zniknęłam na pół roku. Przez kolejne miesiące proces powtarzał się niczym mantra - pisałam i znikałam. Odnosiłam wrażenie iż nie mając dla kogo tworzyć nie spełniam się tak jak bym sobie tego życzyła. Będąc już bliską usunięcia kolejnego, niezapisanego bloga zauważyłam, że robi się na nim coraz gwarniej - z pomocą przyszli czytelnicy. Dałam, więc sobie nieco czas do namysłu, a decyzja ta okazała się jedną z lepszych! Dziś mając dwudziestkę na karku (mam nadzieję, że ta fraza nikogo nie zaboli) i nieco sprawniejsze pióro wiem, że pisanie jest moją pasją, której oddaję się bez reszty, bo po prostu kocham to co robię. Lecz zdaję sobie sprawę, że to hobby nie dawałoby mi tak wiele satysfakcji gdyby nie Wy kochani czytelnicy! Czasem bywam zmęczona, brak mi energii i nie ukrywam, że perspektywa sklecenia czegokolwiek wydaje się przerażająca, ale kiedy zasiadam do czytania Waszych komentarzy czuję przypływ weny i chęci. Choć nie znacie mnie osobiście otrzymuję od Was pokłady ciepłych słów, komplementów, a także wsparcia. Dzięki Wam wiem, że to co robię ma sens, że jestem na właściwym miejscu i czuję się zaszczycona mogąc tworzyć dla tak zacnej publiki. Jesteście wspaniali!
PS: Chciałabym również poprosić Was o radę! Otóż Hania swoim ostatnim komentarzem zainspirowała mnie do przerzucenia się na formę Disqus (taki sposób dodawania komentarzy występuje np. na blogu Aliny). Jestem ciekawa co sądzicie o tym pomyśle? Bardzo Was proszę o podzielenie się opinią - zostawiamy obecną formę czy przechodzimy na Disqus?
Dobrze,że piszesz!!1Ja też mam problem z utrzymaniem systematyczności, ale ciągle się tego uczę! :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com
Gratulacje, ciesze sie razem z Tobą, bo słychać energię między wersami:-)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o Disqus- nie cierpię, odpadłam kiedyś od bloga, gdzie musiałam sie wpisywać w to dziwne ustrojstwo, ja nie ogarniam, sorry. Ale jestem z innej epoki:-)
Dziękuję bardzo za miłe słowo i również za opinie - na pewno wezmę to pod uwagę :))
UsuńKażdy ma początki w blogowaniu, które nie były zachwycające. Tak samo jak ty miałaś wpisy bezwartościowe. Wygląda na to, że przerw miałaś na prawdę sporo, ale dobrze, że teraz już piszesz systematycznie.
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Chyba w końcu udaje mi się lekko pisać.
Usuń100 lat! 100 lat!
OdpowiedzUsuńOby blogowanie przynosiło z każdym dniem coraz więcej radości.
Aby pasja i wena nigdy nie znikały.
Aby czytelników było coraz coraz więcej :)
Forma Disqus jest jak najbardziej przyjazna :)
Pozdrawiam ciepło :)
Dziękuję ogromnie! :)
UsuńGratulacje! Nawet jeżeli z przerwami, to i tak to przecież całe dwa lata. :)
OdpowiedzUsuńPS Co do Disqus'a mam ten sam problem. Nie wiem czy przerzucenie się na niego nie zniechęci ludzi do komentowania. Z drugiej strony, dzięki tej platformie komentujący i autor są "w kontakcie" i mogą rzeczywiście prowadzić wymianę zdań.
Dziękuję bardzo :)
UsuńDokładnie, bardzo żałuję, że nie mogą istnieć dwa pola do komentowania, wtedy wszyscy byli by zadowoleni :)
Ojej, już drugie urodziny! Jak szybko to mija, prawda? Dobrze, że nie poddałaś się z pisaniem i znajdujesz w tym prawdziwą radość. Świetnie jest znaleźć to, co się kocha. Życzę Ci dużo pomysłów i ciągłego rozwijania swojego pióra! :)
OdpowiedzUsuńNo i oczywiście #teamDisqus :D
Dziękuję bardzo, bardzo :)
UsuńNo wiadomo :D
Gratuluję urodzin bloga:)
OdpowiedzUsuńOsobiście nie przepadam za disqus;)
Dzięki :)
UsuńWszystkiego najlepszego dla bloga! :D Podziwiam Twoje samozaparcie i to, z jakim zdecydowaniem wypowiadasz się o pisaniu jako o pasji. Życzę też dużo, dużo weny, pomysłów i najlżejszego pióra c:
OdpowiedzUsuńB.
PS Osobiście jestem za obecną formą komentarzy, ale de gustibus non est disputandum, jak to mówią.
Dziękuję serdecznie :)
UsuńNiedawno w komentarzach na blogu Twojej Mamy napisałam, że jestem pod wrażeniem Twojej dojrzałości, bo w tak młodym wieku piszesz bardzo mądre, przemyślane i ciekawe teksty. I za Twoją Mama powtórzę: pisz Dziewczyno, pisz! A my będziemy na to Twoje pisanie niecierpliwie czekać. Gratuluje drugiej rocznicy i ściskam mocno:)
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie :) Muszę przyznać, że ten komentarz na blogu mojej Mamy bardzo mnie wzruszył, takie słowa to największa motywacja do działania :)
UsuńJakakolwiek forma komentarzy jest mi obojętna- w obu daję sobie radę ;-) Gratuluję urodzin bloga i wszystkich, związanych z tym sukcesów :-) Oczywiście życzę kolejnych ;-)
OdpowiedzUsuńGratuluję 2 lat w blogosferze. Może dzięki tym przerwom jesteś tu, gdzie jesteś i dobrze, że były?;)
OdpowiedzUsuńSama też zastanawiam się nad Discusem :)
Dziękuję :))
UsuńGratuluję urodzin bloga!!!!
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, że nie poddałaś się i piszesz swoje piękne posty bo masz talent do pisania. Masz prawo znikać na jakiś czas z powodu braku czasu, ważnych spraw... My to zrozumiemy i będziemy cierpliwie czekać. Zauważyłam, że pisanie sprawia Ci przyjemność i "z niczego" mogłabyś napisać świetny post.
Karolino, jestem za obecną formą komentarzy.
Serdecznie pozdrawiam:)
Dziękuję ogromnie! :))
UsuńHeh, gratuluję kolejnego roczku pracy. Mój blog za kilka dni obchodzić będzie trzecie urodziny, ale muszę przyznać, że jestem stała w uczuciach, i jest to mój pierwszy i jedyny blog w historii ;)
OdpowiedzUsuńSama mam zainstalowany Disqus i jest spoko. Mi najbardziej odpowiada graficznie, poza tym dzięki temu mam wszystkie komentarze (wszystkie moje komentarze u innych też) w jednym miejscu, no i prościej prowadzić wymianę zdań z czytelnikami.
Dziękuję bardzo! I w takim razie również gratuluję 3 urodzin :)
UsuńGratuluję. Polska mentalność głosi, że każda okazja jest dobra do świętowania, nawet ta, która minęła jakiś czas temu, więc tym bardziej w dzień, czy dzień po blogowych urodzin masz okazję świętować i tego życzę:)
OdpowiedzUsuńCo do disqus używam go na wielu blogach, komentując, nawet mam swój profil na nim, ale doprawdy nie wiem czym się różni od "normalnych" komentarzy. Ale tak czy inaczej mi nie przeszkadza a nawet ułatwia, bo mam powiadomienie mailowe, jak ktoś odpowie na mój pozostawiony komentarz.
Pozdrawiam:)
Dziękuję bardzo :)
UsuńJa borykam się z wielkim dylematem w kwestii tych komentarzy, a czytają opinie Czytelników widzę, że zdania są bardzo równo podzielone ;))
Twój wpis zmotywował mnie do wyszukania w czeluściach internetu swojego pierwszego bloga i zobaczyłam, że założyłam go w 2008 r. - ale ten czas szybko płynie. Od tamtej pory prowadziłam wiele blogów i czytając teraz posty na nich zamieszczane, nie wiem, czy śmiać się czy lepiej płakać ;p
OdpowiedzUsuńW każdym razie gratuluję urodzin bloga i życzę kolejnych lat rozwijania pasji pisania ;)
A co do Disqusa - mam do niego obojętny stosunek. Za to spotkałam się gdzieś z opinią, że jest on jedynym słusznym narzędziem do komentowania i osoba wypowiadająca się nie może znieść blogów Disqusa nie obsługujących i szybko z nich ucieka. No cóż... takiego podejścia do sprawy zupełnie nie potrafię zrozumieć ;)
Dziękuję serdecznie :)
UsuńMój pierwszy blog nadal istniej (oczywiście zablokowany), ale gdy mam gorszy dzień wchodzę i czytając tamte posty od razu czuję się lepiej ;D Zastanawiałam się nawet czy nie zrobić utaj wpisu, w którym pokaże swoje wypociny, a co niech się ludzie pośmieją ;)
Dajesz! Chętnie poczytam :D
UsuńGratuluję drugiej rocznicy prowadzenia bloga. :)
OdpowiedzUsuńJa zaczynałam bloga o Stardoll (takiej grze, w której się ma własna lalkę i się ją ubiera, urządza się jej dom itp. Taka zabawa lalkami tylko w sieci i ze sporą ilością ludzi ;)), od 2009 roku. I czasem sobie myślę, że to już 7 lat w blogosferze i jestem taka stara, bo co rusz widzę, że ktoś albo zaczyna prowadzić bloga (w końcu wakacje się zaczynają), albo to jego pierwszy blog, albo to dopiero rok z przerwami i... Mimo że mam 19 lat, to wydaje mi się, jakbym przybyła na Ziemię z kosmosu 100 lat temu i od razu zaczęła prowadzić bloga...
Co do Disqus to jest okej, jeśli ktoś jest tam zarejestrowany, a wątpię, żeby wszystkim Twoim czytelnikom chciało się rejestrować i "tracić czas". Oczywiście znajdą się ci, którzy się zarejestrują, ale pamiętaj, że większość ludzi jest jednak dość leniwa... ;)
__________________
pisane-atramentem.blogspot.com
Dziękuję bardzo :) Pamiętam stardoll, uwielbiałam tę grę :D
UsuńTak, do prawda i myślę, że ten argument przeważy by pozostać przy starej formie :)
Gratuluję rocznicy oraz wspaniałych, inspirujących postów, które pojawiają się na Twoim blogu. Zawsze czytam je z ogromną przyjemnością.
OdpowiedzUsuńCo do formy komentarzy wydaje mi się, że lepiej nie zmieniaj. Ten cały disqus strasznie mnie wkurza. No ale to przecież jest Twój wybór i Twoja decyzja.
W każdym razie forma bloga - super:)
Dziękuję bardzo serdecznie :)
UsuńŻyczę kolejnych, owocnych lat blogowania! :*
OdpowiedzUsuńA co o Disqusa to w zasadzie całkiem dobry pomysł, ja popieram w 100% ;)
Dziękuję bardzo :)
UsuńGratulacje :) Dwa lata to już coś! Oby tak dalej!
OdpowiedzUsuńMERI WILD BLOG
Dzięki wielkie :))
UsuńGratuluję i życzę kolejnych dwóch i więcej lat blogowania!
OdpowiedzUsuńCo do Disqusa, to z pewnością ma on swoje zalety, ale zawsze wiąże się też ze zmianami, które nie każdemu przypadną do gustu. Sama się zastanawiam nad tym od dłuższego czasu :)
Dziękuję bardzo :))
UsuńGratuluję Kochanie! Pisz, bo przecież to kochasz i robisz to świetnie, nigdy nie rezygnuj. Mam nadzieję, że Definiuję nie trafi "do szuflady" jak poprzednie blogi, bo Cię uduszę;)i myślę, że Twoi Czytelnicy mi w tym pomogą!:)
OdpowiedzUsuńOoo dziękuję bardzo :*
UsuńBardzo ciekawy i interesujący blog, wspaniale się czyta Twoje teksty. Pozdrawiam i powodzenia w dalszym rozwoju bloga! :)
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło, dzięki :))
UsuńGratulacje, 2 lata to spory czas. A co do disqus sporo osób narzeka, ja osobiście polubiłam tę formę, ponieważ blogger lub męczyć mnie zabezpieczeniami przed spamem - sorry not sorry blogger, ale w pracy nauczyłam się pisać o wiele więcej znaków na minute niż te bloggerowe limity :D
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :))
UsuńGratulacje! Disqus jest rzeczywiście bardzo, ale to bardzo pomocny (ja siedzę na wordpressie, więc muszę niestety wykupić domenę, by zainstalować disqus)!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuńgratuluję stażu, oby wena nigdy Cię nie opuszczała! :)
OdpowiedzUsuńja w blogosferze jestem od zamierzchłych czasów, już od dziesięciu lat! :O oby jak najdłużej ;) pozdrawiam!
Dziękuję bardzo :)
UsuńGratuluję!
OdpowiedzUsuńWłaśnie przechodzę ten etap tworzenia i kasowania! Może jednak mi się uda utrzymać blog tak jak Tobie :)
Pozdrawiam!
www.pantofelwpodrozy.pl
Dzięki i trzymam kciuki za powodzenie Twojego bloga :)
UsuńJak ten czas szybko mija :) Najlepsze w blogowaniu jest to, że wracając do starszych postów widać ogromne postępy w blogowaniu i duże zmiany w osobowości blogerów :) Każdy miał dość amatorskie początki, ale to tylko taka rozbiegówka przed blogowaniem na poważnie. Zazwyczaj zaczyna się to od chęci dzielenia się swoją rzeczywistością, później nabieramy przekonania, że jest pewien zakres tematów, w których czujemy się dobrze i je poruszamy :) Po czasie kreuje nam się wizja i palny związane z blogowaniem :) Jestem przekonana, że jeszcze nie raz zmienisz swoją strukturę, ale ja jestem zwolenniczką zachowywania starych postów! Po latach człowiek ma świetny wgląd w wspomnienia :) Wielu lat blogowania Ci życzę! Oby tak dalej :)
OdpowiedzUsuńDzięki wielkie :) Co racja to racja, blog to wspaniałe źródło wspomnień ;)
UsuńGratuluję dwóch lat blogownaia i życzę kolejnych - jeszcze bardziej owocnych! Jeśli chodzi o Disqusa, to u mnie zauważyłam wzrost zainteresowania blogiem i więcej komentarzy po jego zainstalowaniu. Uważam więc, że naprawdę warto się nim zainteresować :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :))
UsuńGratulacje z okazji kolejnej rocznicy blogowania!!!
OdpowiedzUsuńCo do pisania to przytoczę cytat:
"Z pisaniem jest tak, że albo ma się wrodzony talent, albo człowiek desperacko się stara i w końcu się nauczy. Nie ma innej możliwości."
Ty masz talent.:) Dajesz czytelnikowi bogactwo słów.
Co do formy dodawania komentarzy - nic bym nie zmieniała.
Pozdrawiam.
Och dziękuję serdecznie :)
UsuńTeż sie zastanawiam nad Disqus, ale trochę się również boję. Nastraszyli mnie i teraz sama już nie wiem!
OdpowiedzUsuńGratuluję tych dwóch lat na blogu. Może i nie było Cię na nim zbyt często, ale nie od dziś wiadomo, że początki są strasznie ciężkie.
Dziękuję bardzo :)) Och ten Disqus to strasznie trudna sprawa, sama nie wiem co począć...
OdpowiedzUsuńMam tak samo! :( Sprzeczne info do mnie docierają.
UsuńZ przerwami czy bez - sto lat dla Twojego bloga, 2gie urodziny to niezłe osiągnięcie, a Ty moja droga naprawdę wspaniale piszesz, widać, że to Twoja pasja :) A cod od Disqusa to osobiście nie jestem do tego przekonana, chyba wolę tradycyjną formę komentowania :)
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie :)
UsuńGratulacje i dalszej wytrwałości :-)
OdpowiedzUsuńA co do Disqusa, to niedawno też mocno myślałem nad nim i... Ostrzegano mnie, że z miejsca stracę 1/3 komentujących. Przeczytałem komentarze pod Twoim wpisem i sądzę, że disqus Ci wytnie 1/3 lub 1/4 komentujących. Oczywiście, być może zyskasz nowych czytelników - może tak, może nie. Najpierw sobie odpowiedz na pytanie - po co Ci disqus, co Ci da na blogu, czy coś polepszy, coś dzięki niemu zyskasz? Czy to tylko jest moda na disqus? Oczywiście wszyscy powiedzą, że dzięki disqusowi masz pod kontrolą komentarze na własnym blogu i na blogach, które komentujesz. Tylko co z tego. Przejrzyj pierwsze 10 blogów z disqusem, czy na tych blogach znajdziesz zaawansowaną dyskusję? Nie. 99% to komentarz i odpowiedź autora bloga (lub jej brak) Czyli jest tak samo, jak u Ciebie teraz, nie rozwijają się jakieś głębsze dyskusje. Natomiast jest inna sprawa - blogerzy są podzieleni na dwa plemiona - ci co mają disqusa i ci co go nie mają. Ci pierwsi uważają się za lepszych, bardziej profesjonalnych i z zasady nie zaglądają na blogi bez disqusa. Oczywiście nie wszyscy, ale wielu tak postępuje.
jest jeszcze trzecia droga - inne systemy komentowania, takie które nie wymuszają logowania, a jednocześnie dają wybór, co do powiadomień. Możesz oznaczyć kwadracik, że z tego bloga chcesz powiadomienia, a przy innym nie zaznaczasz. W ten sposób nie masz zaśmieconej skrzynki powiadomieniami od każdego, tylko od osób, które wybrałaś.
Dziękuję serdecznie, również za tak obszerną wypowiedź na temat Disqusa :) Planowałam wprowadzenie go na bloga głównie po to by ułatwić komentowanie osobom nie zarejestrowanych na Googlach, ale czytają wypowiedzi widzę, że to faktycznie nie ma sensu, bo większość czytelników jest przeciwna, a w końcu największe prawo głosu mają stali bywalcy ;) Mi osobiście żadna z form nie wadzi, dlatego decyzje pozostawiłam czytelnikom :)
UsuńChyba większość z nas miała, można by powiedzieć, trudne początki w blogowaniu, szczególnie, jeśli chodzi o typowo nastoletnie posty, których było pełno. Ale dzięki temu z czasem możemy się jakoś odnaleźć w tej blogosferze, więc nic straconego ;)
OdpowiedzUsuńCo do komentarzy opowiadam się za obecną wersją :)
Po pierwsze: wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy!! Jakie to miłe, kiedy orientujesz się jak wiele miejsca w Twoim życiu zajmuje kontakt z zupełnie obcymi osobami :)
OdpowiedzUsuńMyślę, że nie ma co umniejszać wcześniejszym doświadczeniom- poniewaz w tamtej chwili, gdy pisałaś pierwszego bloga, był on dla Ciebie dokładnie tym czym miał być. Nieważne, czy z dzisiejszej perspektywy wygląda to inaczej- wtedy był to kawałek Twojej rzeczywistości ;) pozdrawiam serdecznie! :)
Dziękuję serdecznie :))
UsuńGratuluję kolejnej rocznicy założenia bloga! :D
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci samych sukcesów w blogosferze! :D
Dzięki wielkie :)
Usuń