"BÓG NIGDY NIE MRUGA" - 50 FELIETONÓW, 50 LEKCJI


Bardzo interesująca i rzetelna recenzja. Naprawdę zachęciłaś mnie do sięgnięcia po tę książkę (mimo że z życiowych poradników już dawno wyrosłam ;-)) Jestem ciekawa, co dalej w lekcji 18. I czego dotyczą kolejne 32 felietony.
Przy okazji zrodziła mi się taka mała refleksja - dobrze czyta się coś, co jest dobrze napisane. I wcale nie mam tu na myśli felietonów Reginy Brett :)))
Och dziękuję bardzo, to dla mnie ogromna motywacja do dalszego pisania :) A książkę jak najbardziej polecam, bo wyróżnia się wśród reszty "życiowych poradników" :)
UsuńŚwietna recenzja, widziałam książkę na jednej z wystaw, ale pomyślałam tak jak Ty, że jeszcze jeden poradnik.... Czytałam kiedyś kilka zbiorów opowiadań , które miały w tytule słowa "balsam dla duszy" i fajnie się czytało. Za Toją rekomendacją postaram się zdobyć i przeczytać. Pozdrawiam:-)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :)
Książkę zdecydowanie polecam, myślę, że może być też świetnym prezentem świątecznym, akurat trochę refleksji na nowy rok zawsze się przyda :)
Nie wiem dlaczego, ale te książki jakoś nigdy mnie do siebie nie zachęcały. Przeczytałam w empiku nawet jeden rozdział i zamknęłam z powrotem. Nie złapało za serce.
Teraz częściej łapię się na myśli, że może jednak się do niej przekonam...
Ja też bardzo często zrażam się do książek przeglądając je w księgarni, a potem jednak mam ochotę wrócić. Tą naprawdę Ci polecam, z każdym rozdziałem staje się coraz bardziej przystępna :)
UsuńKiedy czytasz właśnie taką książkę, która niezwykle do Ciebie trafia i czujesz, że w jakiś sposób Cię kształtuje, jak długo jesteś w stanie brać ją sobie do serca? Mój odwieczny problem to "krzywa zapominania". Mija czas, a przeczytane mądrości życiowe stopniowo gdzieś mi wyparowują z głowy. Masz jakiś sposób, by im na to nie pozwolić?
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe pytanie :) Szczerze mówiąc, jeżeli jakaś książka faktycznie złapie mnie za serce to pamiętam ją przez długi, długi czas, a jeżeli przestaję wtedy czytam ponownie. Bardzo lubię również zapisywać cytaty, które wyjątkowo do mnie trafiają dzięki czemu mam moją, prywatną "skarbnicę mądrości" do której mogę zajrzeć w każdej chwili:)
UsuńNigdy nie czytałam tej książki, jakoś mam dziwne obawy przed wybieraniem czegoś, o czym wszędzie głośno i wszyscy muszą to mieć. Ta książka swojego czasu była must have u każdego, każdy chciał ją przeczytać i może to mnie zniechęciło. Jednak bardzo chciałabym kiedyś ją przeczytać, mam nadzieję, że w końcu się za to zabiorę :) Takie książki motywują i nakłaniają do refleksji co według mnie jest wspaniałe :)
OdpowiedzUsuńDoskonale rozumiem, ja też podchodzę do tego rodzaju hitów z dużą dozą niechęci, ale akurat w tym przypadku cieszę się, że dałam tej książce szanse :)
UsuńJa właśnie zawsze mam pewną rezerwę do tego typu hitów, gdyż przez opinie ludzi mam spore oczekiwania i potem się zawodzę... także nawet nie lubię się brać za takie książki, filmy czy seriale... zazwyczaj porywam się na to dopiero po dłuższym czasie, gdy szał minie, także pewnie i na te książki się skuszę, lecz w przyszłości. Na razie poczekam, 'ochłonę', choć nie powiem, zachęciłaś mnie. Tym bardziej, że autorka jest właśnie taka doświadczona przez życie i zakładam, że wie, o czym pisze :)
OdpowiedzUsuńJa mam podobnie, serial "Gra o tron" postanowiłam poznać jakieś dwa lata po tym jak cały świat oszalał na jego punkcie ;) Ale czasem warto jest przeczekać ten etap największego zachwytu, żeby spojrzeć z dystansu.
UsuńNiestety nigdy się nie spotkałam z jej twórczością a szkoda bo z tego co widzę to pisze bardzo ciekawie :)
OdpowiedzUsuńSłyszałam "ohy i ahy" na temat tej książki, póki co jednak omijam ją i dobrze mi z tym... Nie lubię takiej tematyki, nie czuję się z nią na tyle obyta by sobie ją czytać do poduszki... Może jestem dziwna, może za mało dojrzała... Sama się zdecydować nie umiem, haha. Pewnie kiedyś dojrzeję, żeby ją przeczytać.... Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com
OdpowiedzUsuńZupełnie normalne, kto powiedział, że wszystkim ma się podobać to samo ;)
UsuńWidziałam tę książkę na sklepowych witrynach i stwierdziłam, że bez sensu ją kupować, skoro to poradnik jak każdy inny. Ale poczytałam recenzje i jestem bliska jej kupna ;)
OdpowiedzUsuńNaprawdę gorąco polecam, bo wychodzi po za schematy klasycznego poradnika :)
Usuńprzyznam, że nigdy nie słyszałam o tej autorce, o żadnej z jej książek... pierwszy raz słyszę, że coś jej autorstwa było swego czasu hitem. przyznam też, że nie lubię poradników ani książek, które mają wskazywać właściwą drogę i motywować do czegokolwiek, w większości są to banały, które ciężko odnieść do swojego konkretnego przykładu. ale fragment książki, który przeczytałam na zdjęciu oraz Twoja opinia wskazują, że może to coś więcej niż poradnik dla każdego (a tym samym dla nikogo).
OdpowiedzUsuńI właśnie fenomen tej książki polega na tym, że nie jest dla wszystkich, dlatego jeśli zaciekawił Cię fragment ze zdjęcia, to naprawdę polecam :)
UsuńCieszę się, że jest to lektura, która nie stawia nas przed faktem dokonanym, a daje do myślenia, każe znaleźć czas na refleksję. Może sięgnę po tę pozycję, choć poczekam najpierw, aż złapie mnie chandra :)
OdpowiedzUsuń
Drogi czytelniku,
niezmiernie mi miło, że odwiedziłeś bloga Definiuję, zapraszam Cię do komentowania, Twoja wypowiedź to istotna część tej strony, w końcu tworzymy ją razem. Śmiało dodaj coś od siebie! :)
*Spam czyli komentarze służące wyłącznie autoreklamie nie będą publikowane
Bardzo interesująca i rzetelna recenzja. Naprawdę zachęciłaś mnie do sięgnięcia po tę książkę (mimo że z życiowych poradników już dawno wyrosłam ;-)) Jestem ciekawa, co dalej w lekcji 18. I czego dotyczą kolejne 32 felietony.
OdpowiedzUsuńPrzy okazji zrodziła mi się taka mała refleksja - dobrze czyta się coś, co jest dobrze napisane. I wcale nie mam tu na myśli felietonów Reginy Brett :)))
Och dziękuję bardzo, to dla mnie ogromna motywacja do dalszego pisania :) A książkę jak najbardziej polecam, bo wyróżnia się wśród reszty "życiowych poradników" :)
UsuńŚwietna recenzja, widziałam książkę na jednej z wystaw, ale pomyślałam tak jak Ty, że jeszcze jeden poradnik.... Czytałam kiedyś kilka zbiorów opowiadań , które miały w tytule słowa "balsam dla duszy" i fajnie się czytało. Za Toją rekomendacją postaram się zdobyć i przeczytać. Pozdrawiam:-)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :)
UsuńKsiążkę zdecydowanie polecam, myślę, że może być też świetnym prezentem świątecznym, akurat trochę refleksji na nowy rok zawsze się przyda :)
Nie wiem dlaczego, ale te książki jakoś nigdy mnie do siebie nie zachęcały. Przeczytałam w empiku nawet jeden rozdział i zamknęłam z powrotem. Nie złapało za serce.
OdpowiedzUsuńTeraz częściej łapię się na myśli, że może jednak się do niej przekonam...
Ja też bardzo często zrażam się do książek przeglądając je w księgarni, a potem jednak mam ochotę wrócić. Tą naprawdę Ci polecam, z każdym rozdziałem staje się coraz bardziej przystępna :)
UsuńKiedy czytasz właśnie taką książkę, która niezwykle do Ciebie trafia i czujesz, że w jakiś sposób Cię kształtuje, jak długo jesteś w stanie brać ją sobie do serca? Mój odwieczny problem to "krzywa zapominania". Mija czas, a przeczytane mądrości życiowe stopniowo gdzieś mi wyparowują z głowy. Masz jakiś sposób, by im na to nie pozwolić?
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe pytanie :) Szczerze mówiąc, jeżeli jakaś książka faktycznie złapie mnie za serce to pamiętam ją przez długi, długi czas, a jeżeli przestaję wtedy czytam ponownie. Bardzo lubię również zapisywać cytaty, które wyjątkowo do mnie trafiają dzięki czemu mam moją, prywatną "skarbnicę mądrości" do której mogę zajrzeć w każdej chwili:)
UsuńNigdy nie czytałam tej książki, jakoś mam dziwne obawy przed wybieraniem czegoś, o czym wszędzie głośno i wszyscy muszą to mieć. Ta książka swojego czasu była must have u każdego, każdy chciał ją przeczytać i może to mnie zniechęciło. Jednak bardzo chciałabym kiedyś ją przeczytać, mam nadzieję, że w końcu się za to zabiorę :) Takie książki motywują i nakłaniają do refleksji co według mnie jest wspaniałe :)
OdpowiedzUsuńDoskonale rozumiem, ja też podchodzę do tego rodzaju hitów z dużą dozą niechęci, ale akurat w tym przypadku cieszę się, że dałam tej książce szanse :)
UsuńJa właśnie zawsze mam pewną rezerwę do tego typu hitów, gdyż przez opinie ludzi mam spore oczekiwania i potem się zawodzę... także nawet nie lubię się brać za takie książki, filmy czy seriale... zazwyczaj porywam się na to dopiero po dłuższym czasie, gdy szał minie, także pewnie i na te książki się skuszę, lecz w przyszłości. Na razie poczekam, 'ochłonę', choć nie powiem, zachęciłaś mnie. Tym bardziej, że autorka jest właśnie taka doświadczona przez życie i zakładam, że wie, o czym pisze :)
OdpowiedzUsuńJa mam podobnie, serial "Gra o tron" postanowiłam poznać jakieś dwa lata po tym jak cały świat oszalał na jego punkcie ;) Ale czasem warto jest przeczekać ten etap największego zachwytu, żeby spojrzeć z dystansu.
UsuńNiestety nigdy się nie spotkałam z jej twórczością a szkoda bo z tego co widzę to pisze bardzo ciekawie :)
OdpowiedzUsuńJeżeli będziesz kiedyś miała okazję to bardzo polecam :)
UsuńSłyszałam "ohy i ahy" na temat tej książki, póki co jednak omijam ją i dobrze mi z tym... Nie lubię takiej tematyki, nie czuję się z nią na tyle obyta by sobie ją czytać do poduszki... Może jestem dziwna, może za mało dojrzała... Sama się zdecydować nie umiem, haha. Pewnie kiedyś dojrzeję, żeby ją przeczytać.... Zapraszam, melodylaniella.blogspot.com
OdpowiedzUsuńZupełnie normalne, kto powiedział, że wszystkim ma się podobać to samo ;)
UsuńWidziałam tę książkę na sklepowych witrynach i stwierdziłam, że bez sensu ją kupować, skoro to poradnik jak każdy inny. Ale poczytałam recenzje i jestem bliska jej kupna ;)
OdpowiedzUsuńNaprawdę gorąco polecam, bo wychodzi po za schematy klasycznego poradnika :)
Usuńprzyznam, że nigdy nie słyszałam o tej autorce, o żadnej z jej książek... pierwszy raz słyszę, że coś jej autorstwa było swego czasu hitem. przyznam też, że nie lubię poradników ani książek, które mają wskazywać właściwą drogę i motywować do czegokolwiek, w większości są to banały, które ciężko odnieść do swojego konkretnego przykładu. ale fragment książki, który przeczytałam na zdjęciu oraz Twoja opinia wskazują, że może to coś więcej niż poradnik dla każdego (a tym samym dla nikogo).
OdpowiedzUsuńI właśnie fenomen tej książki polega na tym, że nie jest dla wszystkich, dlatego jeśli zaciekawił Cię fragment ze zdjęcia, to naprawdę polecam :)
UsuńCieszę się, że jest to lektura, która nie stawia nas przed faktem dokonanym, a daje do myślenia, każe znaleźć czas na refleksję. Może sięgnę po tę pozycję, choć poczekam najpierw, aż złapie mnie chandra :)
OdpowiedzUsuńNa jesienną chandrę idealna :)
Usuń